Reportaż Ślubny Sabrina & Christian

Reportaż Ślubny Sabrina & Christian

wybrane
Reportaż Ślubny
wybrane
Sesja Ślubna

Miłość w maskach

Jeden z lipcowych czwartków upłynął nam na relacji z cywilnego ślubu w Kallmünz. To bardzo urokliwe miejsce co z pewnością widać w naszym reportażu. Ze względu na pandemiczną sytuację, cały ślub musiał zostać przeorganizowany i zmniejszony do kilkunastu osób. Maski i społeczny dystans były obowiązkiem, choć w gronie rodzinnym trudno o ich przestrzeganie. Niemniej akcenty humorystyczne związane z aktualną sytuacją też się znalazły.

Ceremonia Ślubna: Standesamt Kallmünz
Obiad weselny: Landgasthof „zum Birnthaler”

Z Sabriną i Christianem tego dnia spotkaliśmy się w ich mieszkaniu, gdzie przygotowywali się do wyjścia. Zastaliśmy ich już ubranych, więc jakiekolwiek pełne uwiecznienie tego aktu było niemożliwe. Skupiliśmy się na życiu rodzinnym.

Urząd, w którym Sabrina i Christian mieli za niedługo powiedzieć sobie „tak” było oddalone o kilkaset metrów od ich mieszkania, a droga była wyjątkowo malownicza, więc trudno się dziwić, że para młoda uznała za zasadne udać się na własną ceremonię ślubną na piechotę. To był strzał w dziesiątkę, bo mogliśmy złapać sporo fajnych i naturalnych kadrów. Po drodze towarzyszyła nam pochmurna pogoda, co potęgowało nasze możliwości rejestrowania pięknego światła i kolorów.

Ceremonia 

Po krótkiej chwili spędzonej przed urzędem w końcu mogliśmy wejść do środka. Wszystko oczywiście odbyło się w reżimie sanitarnym w maseczkach na twarzy.

Zaraz po wejściu na salę mogliśmy je zdjąć, co pozwoliło nam zaczerpnąć świeżego powietrza. Wszyscy zajęli swoje miejsca włącznie z nami i towarzyszącym kamerzyście. Piękne i zapewne zabytkowe wnętrze dawało spore pole do popisu. Dzięki dużym oknom do środka wpadało sporo światła, na tyle dużo, że nie musieliśmy używać lamp błyskowych. Był jednak aspekt tych okien, który nam przeszkadzał. Okazało się bowiem, że pomiędzy parą młodą a urzędniczką stała szyba. Oczywiście po to, żeby nie rozprzestrzeniać wirusa, choć zarówno my, jak i kamerzysta mogli chodzić po całej sali oraz miejscem za szybą włącznie, co finalnie obniżało sensowność tego ustrojstwa.

Myślę, że chyba się domyślacie, co konkretnie przeszkadzało nam w tej szybie, odbijające się w niej światło. Nie byliśmy przygotowani na taką sytuację. Brak filtrów polaryzacyjnych wyszedł nam bokiem i tak kulminacyjny moment, zakładanie obrączek musieliśmy fotografować z góry.

Obiad i deser

Ceremonię obrączkowania mamy już za sobą, czas pojechać do restauracji i złożyć życzenia parze młodej. Z racji pandemicznego charakteru tego dnia nie mieliśmy do czynienia z weselnymi zabawami czy tańcami. Ograniczona liczba gości zmuszała parę młodą do wydanie obiadu i deseru w postaci tortu weselnego w ich stylu. Zobaczcie sami, jaki to styl.

Reportaż skończony, została tylko sesja

To tyle, jeżeli chodzi o relację ze ślubu Sabriny i Christiana. Pozostała nam tylko sesja ślubna, która odbyła się w trakcie tego samego dnia, tuż po ceremonii. Zapraszamy do jej obejrzenia.

You can enable/disable right clicking from Theme Options and customize this message too.