Reportaż Ślubny Martyna & Wojtek

8 sierpnia 2020

Reportaż Ślubny
MARTYNA & WOJTEK

wybrane
Sesja Narzeczeńska
wybrane
Reportaż Ślubny
wybrane
Sesja Ślubna

Było trudno, ale było warto!

Mając w pamięci gorącą sesję narzeczeńską z dnia poprzedniego, przybyłem ponownie do Wałbrzycha. Był ósmy dzień sierpnia, czyli 08.08, jedna z ciekawszych dat na organizację ślubu w tym roku. Koronawirus skutecznie pokrzyżował plany wielu par, które chciały skorzystać takich terminów. Było ich kilka, począwszy od 02.02, aż po 12.12, który w sumie jeszcze przed nami. Wyjątkowości tej daty dodaje fakt, że najbliższy 08.08 wypadający w sobotę będzie miał miejsce dopiero w 2026 roku, także warto było planować swój ślub właśnie na ten rok. Nie było łatwo zorganizować ślub i wesele w obliczu pandemii, nie dość, że ciągle wisiała groźba zakazu organizacji wesele, to też część gości w obawie przed wirusem zwyczajnie zrezygnowała.

Ceremonia Ślubna: Urząd Gminy Podgórzyn
Wesele: Hotel Biały w Wałbrzychu

Ostatecznie jednak udało się wszystko dopiąć i zorganizować ślub. Martyna i Wojtek musieli pójść na kilka kompromisów, ale to było nieważne, najważniejsze, że byli w tym razem ze swoją nieograniczoną miłością. Wspierając się wzajemnie, poradzili sobie z przeciwnościami losu i właśnie tego dnia, dnia 8 sierpnia stanęli naprzeciwko siebie i wypowiedzieli sakramentalne „tak”.

Czas założyć obrączki

Sama ceremonia jak to ślub cywilny miała charakter formalny, szybki i bez zbędnych ceregieli. Choć do ostatnich minut przed godziną, na którą był zaplanowany ślub, urząd stanu cywilnego był zamknięty i nie można było do niego wejść. To wprawiało w lekkie zdenerwowanie i stres nie tylko parę młodą, ale również gości. 

Ostatecznie urzędnik udzielający ślubu zjawił się dosłownie na parę minut przed ceremonią, czyli de facto ta opóźniła się o kilka minut. Na szczęście wszystko dobrze się skończyło.

Oj działo się na tym weselu!

Po ceremonii można było się udać na salę, gdzie rodzice przywitali nowożeńców chlebem i solą. Później już tylko przywitanie z gośćmi w iście pandemicznym stylu, czyli stuknięciem się o kieliszki z szampanem, i już można było przejść do najważniejszego momentu, do pierwszego tańca. Ten Martyna z Wojtkiem wykonali perfekcyjnie, widać było, że poczynili jakieś przygotowania w tym kierunku. Z ciekawostek był również koronawirusowy tort urodzinowy dla pana młodego z okazji przekroczenia magicznej granicy 30 lat oraz zdjęcie portretowe pary młodej wraz z przyjaciółmi na tle tortu weselnego, takie małe niedopatrzenie obsługi.

Takich i podobnych historii na tym weselu było więcej, dlatego może lepiej zobaczcie naszą relację. Było gorąco jak na sesji narzeczeńskiej.

Jeszcze tylko ostatni taniec

Wesele wraz z zakończonymi oczepinami kończyły również nasz materiał. Oczywiście to nie koniec samej pracy, bo tej jeszcze sporo było przed nami, ale najważniejsza jej część uznana za zamkniętą. Mamy nadzieję, że materiał wam się spodobał i zachęcamy do oczekiwania sesji ślubnej, bo ta będzie petardą. A tych, którzy nie widzieli sesji narzeczeńskiej, polecamy obejrzeć.

You can enable/disable right clicking from Theme Options and customize this message too.